wtorek, 12 października 2010

Sweterek dla Stasia

Obiecałam koledze, ze zrobię sweterek dla jego synka. Staś ma już 4 miesiące a ja się ociągałam.
Mój syn powiedział "mamo, obiecałaś" i trzeba było obietnic dotrzymać.
Mam nadzieję, że mały Staś będzie zadowolony.
Na moją modelkę jest trochę za duży :)

Zakładka na ramieniu będzie zapinana na guziczki,ale o tej godzinie żaden sklep z guzikami nie działa, a wcześniej kupić zapomniałam.


poniedziałek, 11 października 2010

Po raz kolejny

odbył się w Charkowie Jarmark Rękodzieła. Za każdym razem cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Wystawców było sporo. Techniki ogólnie znane:

pięknie uszyte maskotki, do których wzdycham , bo szyć nie umiem

bizuteria filcowa

szydełkowa

i z masy fimo

Moj nowy bzik- filcowanie :)
inspiracji było bardzo duzo
Ten ślimaczek był rozkoszny, zyrafka za nim równiez

ale ta dziewczyna to istna maszynka do filcowania na sucho. Jej zabawki dopracowane w najmniejszym szczególe i dopieszczone do ostatniego włókienka. Wyglądały wręcz na plastikowe.



jej prace mozna obejrzec na www.livemaster.ru/kittenblack


U mnie kilka pozaczynanych robótek, mam nadzieję, ze za kilka dni pochwalę sie juz skonczonymi.
Pozdrawiam wszystkich jesiennie






czwartek, 7 października 2010

MISIO - wyzwanie w twórczym pokoju

Filcowanie wciąga mnie coraz bardziej.
Wczoraj wieczorem urodził sie miś. Dostał wielką kokardę, bo to Mis Uroczysty na pierwszy mój udział w wyzwaniu Tworczego Pokoju.
Brzuszek ma szydełkowy,a reszta jest filcowana.

Wczoraj mieliśmy takiego miłego gościa. Nasza kanapa byla dla niego troszkę za krótka, ale po kilku próbach znalazł dla siebie wygodną pozycję.


wtorek, 5 października 2010

Mysz co zjadła króla Popiela :)

Ufilcowałam kolejną maskotkę.
Myszka elegantka w turkusach :)
Pod spódniczką ma białą haleczkę
Na nóżkach szydełkowe buciki
Dokładnie nie wiem, czy jest potomkiem myszy co Popiela zjadły, ale zgłaszam ją do szuflady na baśniowe wyzwanie

niedziela, 3 października 2010

Jesiennie i lalkowo

Chciałam Wam dzis pokazac prace moje kursowej kolezanki Iriny.
i moje wczorajsze bazarowe zdobycze, aż 7 lal. Nie byłam na bazarze 3 tygodnie i mój mąż stwierdził,ze trzeba nadrobić zaległości :)
W takich pięknych jesiennych barwach prezentuje się owocowo-warzywna cześć bazaru
i jeszcze coś co zaskakuje mnie za każdym razem-stoisko, na którym sprzedaje się ryby i marmoladę :)
No cóż, o gustach się nie dyskutuje.

poniedziałek, 27 września 2010

Mały sukces

Udało się, ufilcowałam zwierzaka :) Myślałam, ze to ponad moje możliwości. Po ostatnich zajęciach wydawało mi się, że fajnie było poznac tą technikę, ale to nie dla mnie. Wczoraj jednak się zaparłam i do zrobionych wcześniej uszu dorobiłam zajączka.
Tadaaaaaammmmm!!!!!
Oto moja pierwsza filcowa zabawka.

Zając ma 17 cm wzrostu ( z uszami )
Dziękuję za Wasze komentarze. Motywują do dalszej pracy . Witam wszystkich nowych obserwatorów mojego bloga. Miło mi ,ze chcecie do mnie zaglądać.

niedziela, 26 września 2010

Hipcio Grubcio

Taki grubasek siedzi własnie obok mnie. Nie jest może najbardziej udany, ale sprawia sympatyczne wrażenie :)



.

Uszanuj moja pracę

Wszystkie prace i zdjęcia zamieszczone w tym blogu są wyłączną własnością autorki. Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć oraz wzorów prac bez zgody autorki jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Obserwatorzy