Obiecałam koledze, ze zrobię sweterek dla jego synka. Staś ma już 4 miesiące a ja się ociągałam.
Mój syn powiedział "mamo, obiecałaś" i trzeba było obietnic dotrzymać.
Mam nadzieję, że mały Staś będzie zadowolony.
Na moją modelkę jest trochę za duży :) Zakładka na ramieniu będzie zapinana na guziczki,ale o tej godzinie żaden sklep z guzikami nie działa, a wcześniej kupić zapomniałam.
odbył się w Charkowie Jarmark Rękodzieła. Za każdym razem cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Wystawców było sporo. Techniki ogólnie znane:
pięknie uszyte maskotki, do których wzdycham , bo szyć nie umiem bizuteria filcowa szydełkowa i z masy fimo
Moj nowy bzik- filcowanie :)
inspiracji było bardzo duzo
Ten ślimaczek był rozkoszny, zyrafka za nim równiez
ale ta dziewczyna to istna maszynka do filcowania na sucho. Jej zabawki dopracowane w najmniejszym szczególe i dopieszczone do ostatniego włókienka. Wyglądały wręcz na plastikowe.
Filcowanie wciąga mnie coraz bardziej. Wczoraj wieczorem urodził sie miś. Dostał wielką kokardę, bo to Mis Uroczysty na pierwszy mój udział w wyzwaniu Tworczego Pokoju. Brzuszek ma szydełkowy,a reszta jest filcowana.
Wczoraj mieliśmy takiego miłego gościa. Nasza kanapa byla dla niego troszkę za krótka, ale po kilku próbach znalazł dla siebie wygodną pozycję.
Udało się, ufilcowałam zwierzaka :) Myślałam, ze to ponad moje możliwości. Po ostatnich zajęciach wydawało mi się, że fajnie było poznac tą technikę, ale to nie dla mnie. Wczoraj jednak się zaparłam i do zrobionych wcześniej uszu dorobiłam zajączka. Tadaaaaaammmmm!!!!! Oto moja pierwsza filcowa zabawka. Zając ma 17 cm wzrostu ( z uszami )
Dziękuję za Wasze komentarze. Motywują do dalszej pracy . Witam wszystkich nowych obserwatorów mojego bloga. Miło mi ,ze chcecie do mnie zaglądać.
Wszystkie prace i zdjęcia zamieszczone w tym blogu są wyłączną własnością autorki. Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć oraz wzorów prac bez zgody autorki jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.