Zadzwoniła moja córcia "mamo, ratuj. Moja koleżanka chce taki szalik. Zrobisz ?"
Potem wyprawa do ulubionego sklepu z włóczkami , szal ma być mięciutki czerwony. Kupiłam turecką wełnę z akrylem. To spore wyzwanie skopiować markowy produkt.
Zrobiłam już ponad metr ,czyli połowę. Mam nadzieję, że spełni oczekiwania.
Proszę o radę jak go zblokować, żeby nie spłaszczyć warkocza.
Dziękuję za wszystkie miłe odwiedzinki i ciepłe słowa.
U mnie dziś piękna złota jesień. Przesyłam wszystkim dużo słoneczka i szykuję sie na zajęcia.
Pozdrawiam.

Irina pokazała filcowego kociaka na podusi
i misia muzykanta







