niedziela, 8 kwietnia 2012

WESOŁYCH ŚWIĄT



Moje jajka są tylko te na pierwszym zdjęciu , pozostałe zrobiła moja zdolna uczennica Kasia

niedziela, 1 kwietnia 2012

Od neolitu do Wikingów


Wizyta w Parku Dziedzictwa Narodowego Irlandii w Ferrycarrig, hrabstwo Wexford zaczyna się od przejscia lasem torfowym do neolitycznej osady.
Pierwsi osadnicy żyli z rolnictwa - hodowali bydło i owce i uprawiali rosliny.
Dolmen-grobowiec megalityczny zbudowany z ogromnych głazów. Zwany też grobowcem portalowym.
Wioska przy klasztorze sprzed ok 1500 lat. Na środku celtycki krzyż


Młyn wodny

Na rzece miejsce do poszukiwania złota. Moja siostrzenica wypłukała pełną garść :)

W dali na sztucznie usypanej wyspie zwanej Crannog widać wioskę Wikingów.

Okrągła wieża budowana w wielu irlandzkich klasztorach, służyła jako dzwonnica i skarbiec. Ta replika z 1857r zbudowana dla upamiętnienia wojny krymskiej 1854-55

Piękny widok na rzekę
Więcej o tym pięknym miejscu można poczytać na www.inhp.com

sobota, 31 marca 2012

Irlandia

W końcu się udało, wsiadłam samolot i poleciałam do mojej kochanej siostrzyczki

Pierwszy wspólny dzień spędziłyśmy na zwiedzaniu Carlow i zakupach.
Tradycyjny irlandzki pub.
I widoczki miasteczka

Zamek za miastem, moja siostrzenica twierdzi,że jest nawiedzony :)

Żeby nie było,że próżnowałam na urlopie, co to, to nie. Zabrałam ze sobą kilka gotowych jaj, kilka tam udziubałam,ale rozchodziły się tak szybko,że nie zdążyłam cyknąć zdjęć.
Na zdjęcia załapał się tylko króliki i jajka, które zostały u siostry :)

piątek, 30 marca 2012

Ślubna parasolka dla Doroty

Mam straszne blogowe zaległości. Nie będę się tłumaczyć, bo to niczego nie zmieni.
Dziś ostatni dzień urlopu, trzy tygodnie minęły szybko, udało mi się zobaczyć nowy kawałek świata, ale o tym w następnym poście.
Pochwalę się parasolem zrobionym na ślub koleżanki.
Bardzo podoba mi się ten wzór i na pewno zrobię jeszcze taką parasolkę.
Klientka zadowolona więc ja również.

sobota, 3 marca 2012

Prace Nataszki


Poznałam Natalie na pierwszych zajęciach filcowania, to ona prowadziła kurs. Robi to do dziś i do dziś zaglądam na jej zajęcia.

Po remoncie sklep w którym odbywają się zajęcia rozszerzył powierzchnię i asortyment i znalazło się miejsce na pokazywanie prac.
Na ladzie zamieszkał błazen wykonany przez Natalię.
Figurka jest dość spora ma ok 80 cm.
Pamiątkowa fotka z guru filcowania :)
Ta piękna lalka to tez dzieło Nataszy, zobaczcie jakie ma świetne buty.
Filcowany kotek -przyjaciel lali.
Nowa porcja uszytych przez Natalie misiaczków. Są urocze.

wtorek, 21 lutego 2012

W dziecięcych klimatach

I znowu będzie podpisane dziecko :)
Musiałam przypomnieć sobie wzór enterlac, zwany u mnie "klapkami" i wyszedł kocyk
Rósł powoli

ale było go z każdym dniem więcej



czwartek, 2 lutego 2012

.

Uszanuj moja pracę

Wszystkie prace i zdjęcia zamieszczone w tym blogu są wyłączną własnością autorki. Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć oraz wzorów prac bez zgody autorki jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Obserwatorzy