niedziela, 22 kwietnia 2012

Podwójna Wielkanoc


W Wielkanocną niedzielę pogoda dopisała i wybraliśmy się na długi spacer.Na Ukrainie to nie był dzień świąteczny, więc wykorzystaliśmy sytuacje i zaliczyliśmy kilka wystaw.
Mąż chciał zobaczyć targi samochodowe.
Ja oczywiście wolałam odwiedzić jarmark rękodzieła.











 Nasza eskapada trwała osiem godzin, wróciłiśmy padnięci ale zadowoleni :)



Tydzień później miasto było już gotowe na Prawosławną Wielkanoc.
 Odkąd tu jestem obiecywałam sobie,  że pójdę zobaczyć jak wygląda święcenie pokarmów w prawosławnej cerkwi,ale jakoś nigdy nie udało mi się wstać w środku nocy.
W tym roku jednak się udało, pojechaliśmy bladym świtem z sąsiadami.
Wierni ustawiają się z koszykami wkoło cerkwi, W drożdżowe paschy wbijają świeczki i czekają.
Pop nie żałuje święconej wody. Zartowaliśmy nawet, że to połączenie święconki i polskiego śmigusa-dyngusa:)
Potem jest juz tylko pysznie :)


Po długich spacerach wieczorami wydziergałam kolejną parasolkę.

środa, 11 kwietnia 2012

Konkurencja :)

No i wychowałam sobie konkurencję Te piękne jajka zrobiła dziewczyna mojego syna,
moja zdolna uczennica -Kasia


niedziela, 8 kwietnia 2012

WESOŁYCH ŚWIĄT



Moje jajka są tylko te na pierwszym zdjęciu , pozostałe zrobiła moja zdolna uczennica Kasia

niedziela, 1 kwietnia 2012

Od neolitu do Wikingów


Wizyta w Parku Dziedzictwa Narodowego Irlandii w Ferrycarrig, hrabstwo Wexford zaczyna się od przejscia lasem torfowym do neolitycznej osady.
Pierwsi osadnicy żyli z rolnictwa - hodowali bydło i owce i uprawiali rosliny.
Dolmen-grobowiec megalityczny zbudowany z ogromnych głazów. Zwany też grobowcem portalowym.
Wioska przy klasztorze sprzed ok 1500 lat. Na środku celtycki krzyż


Młyn wodny

Na rzece miejsce do poszukiwania złota. Moja siostrzenica wypłukała pełną garść :)

W dali na sztucznie usypanej wyspie zwanej Crannog widać wioskę Wikingów.

Okrągła wieża budowana w wielu irlandzkich klasztorach, służyła jako dzwonnica i skarbiec. Ta replika z 1857r zbudowana dla upamiętnienia wojny krymskiej 1854-55

Piękny widok na rzekę
Więcej o tym pięknym miejscu można poczytać na www.inhp.com

sobota, 31 marca 2012

Irlandia

W końcu się udało, wsiadłam samolot i poleciałam do mojej kochanej siostrzyczki

Pierwszy wspólny dzień spędziłyśmy na zwiedzaniu Carlow i zakupach.
Tradycyjny irlandzki pub.
I widoczki miasteczka

Zamek za miastem, moja siostrzenica twierdzi,że jest nawiedzony :)

Żeby nie było,że próżnowałam na urlopie, co to, to nie. Zabrałam ze sobą kilka gotowych jaj, kilka tam udziubałam,ale rozchodziły się tak szybko,że nie zdążyłam cyknąć zdjęć.
Na zdjęcia załapał się tylko króliki i jajka, które zostały u siostry :)

.

Uszanuj moja pracę

Wszystkie prace i zdjęcia zamieszczone w tym blogu są wyłączną własnością autorki. Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć oraz wzorów prac bez zgody autorki jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Obserwatorzy