W poprzedni weekend wybralam sie z kolezankami do Odessy. Zaplanowalysmy sobie malenkie wakacje.W piatek o poranku ( po calonocnej podrozy ) powital nas odeski dworzec.
Nie marnowalysmy czasu i zaraz po sniadaniu uzbrojone w mape ruszylysmy w miasto.
Malowniczymi uliczkami kierowalysmy sie w strone portu.

Po drodze obejrzalysmy piekny gmach odeskiej opery
i pomnik Katarzyny II

i nadmorskim bulwarem

doszlysmy do slynnych Potiomkinowskich Schodow

i schodami w dol do portu

w porcie czekal na nas stateczek i poplynelysmy w sina dal :)


cdn...
Fajne sa takie spontaniczne wypady. Super, czekam na cd:))
OdpowiedzUsuńSuper :)
OdpowiedzUsuńPrawdziwie zazdroszczę wprawy. Czekam na dalszą relację.
OdpowiedzUsuńOdessa- dla mnie brzmi to bardzo egzotycznie, ale suuuuuper!!!
OdpowiedzUsuń