piątek, 3 stycznia 2014

Byl sobie wielki klebek wloczki

Będąc u taty wypatrzyłam w sklepie wielkie motki akrylu, 
od razu wiedziałam ,że ten szary jest w sam raz na hipopotamy
Po zrobieniu pierwszego hipcia spróbowalam zrobić słonia wg tego samego wzoru, 


zmieniając tylko głowę i tak powstała Fela i Felicjan








 Z 500g motka powstały jeszcze dwa misiaczki i czapka dla syna, której nie zdążyłam sfotografowac





12 komentarzy:

  1. Cudowne maskotki :-) Ale szczególnie zachwyciła mnie para słoni... a szczególnie ona ;-) Z tym serduszkiem jest po prostu idealna.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj to na prawdę musiał być duży motek włóczki... Wszystkie zwierzaki są super, ale mi najbardziej podoba się słoń z wdzięcznym serduszkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie zwierzaki są cudne!! I jestem pod wrażeniem, że aż tyle zabaweczek wyszło z jednego motka... mi średnio na 2 wystarcza

    OdpowiedzUsuń
  4. Słoniaki przesłodkie, hipcio cudowny a misiaczki chciałoby się schrupać. Ciekawam czapeczki, pewno też przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wiedziałam że z tego motka to wszystko hihihi ,ale to tylko były domysly, a dzis prawda ujrzała światło dzienne :) Ciekawe czy jeszcze cos z niego zostało hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneczko zostało tylko kilkanascie cm :D

      Usuń
  6. Hihihihi ... słoniczka z sercem na tyłku, jest odlotowa, i te muskuły :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie dziękuję za miłe słowa, zwierzaki są do wzięcia

    OdpowiedzUsuń

.

Uszanuj moja pracę

Wszystkie prace i zdjęcia zamieszczone w tym blogu są wyłączną własnością autorki. Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie, przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć oraz wzorów prac bez zgody autorki jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Obserwatorzy