Na początku moich blogowych obserwacji trafiłam na blog
Alizee i zakochalam sie od pierwszego wejrzenia w lali, którą uszyła.
Wczoraj dotarła do mnie przesyłka od Reni i mam wymarzoną anieliczkę. Na cześc twórczyni dostała imię Renatka:)
Reniu, jeszcze raz pięknie dziękuję

Zeby nie było, ze na urlopie nic nie robię, to machnęlam kilka miśków :0


Dziękuję za Wasze odwiedzinki i wszystkie miłe komentarze
Piękna Renatka! misiaki fajowskie a torba winylowa bajer!
OdpowiedzUsuńAnielinka cudowna jest.
OdpowiedzUsuńMisiaczki slodkie.
Pozdrawiam
Cudna tilda Renatka ci się dostała:)
OdpowiedzUsuńA misie słodziusie są i te oczka fajne:)
Piękne, takie hmm niebiańskie misie;) Najfajniejszy ten zakręcony... to znaczy z podkręconymi uszkami. Chyba niezły z niego psotnik;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Anielica jak na Anioła przystało... zapatrzona w dal... a misiaki słodziuchne... :)
OdpowiedzUsuńMisie rewelacyjne , my kobity chyba na urlopie bez roboty nei możemy wytrzymac;) Rania - miód , malina
OdpowiedzUsuńmisie mega słodkie:))
OdpowiedzUsuńMisiaczki są śliczniutkie i słodziutkie :)
OdpowiedzUsuńsliczna tilda!!!! Misiaki tez przeslodkie :)
OdpowiedzUsuńNo nie mogę... Renatka!!!!!! ;-)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że Ci się podoba:)
Misiaczki bossskie!!!!!!
Pozdrawiem cieplutko
Anielinka piękna:)
OdpowiedzUsuńA misie słodkie i sympatyczne :)Majowo pozdrawiam ;)
Twoje uszatki sa przesliczne ,,,
OdpowiedzUsuńAnielica Renia bomba.